Dla osoby polskojęzycznej niemiecki Genitiv nie jest całkowicie obcą kategorią.
Polski ma dopełniacz.
Używamy go bez przerwy:
książka mojego brata
historia miasta
znaczenie tego słowa
szklanka wody
dużo czasu
nie mam pieniędzy
Dlatego niemieckie konstrukcje takie jak:
das Auto meines Bruders
die Geschichte der Stadt
die Bedeutung dieses Wortes
są stosunkowo łatwe do zaakceptowania.
Inne końcówki. Rodzajniki, których polski nie ma. Inny system odmiany.
Ale sama relacja wydaje się znajoma.
Problem zaczyna się wtedy, gdy Genitiv pojawia się nie przy rzeczowniku, lecz bezpośrednio po czasowniku:
Wir gedenken der Opfer.
Dieser Fall bedarf einer genaueren Untersuchung.
Der Autor bedient sich einer ungewöhnlichen Metapher.
Dlaczego der Opfer, einer Untersuchung, einer Metapher?
To nie są konstrukcje oznaczające posiadanie.
Nie odpowiadają po prostu modelowi:
czyj? czego?
Tutaj sam czasownik wymaga Genitivu.
To właśnie Genitivobjekt.
I dla polskojęzycznego ucznia zaczyna się w tym miejscu znacznie ciekawszy problem niż zapamiętanie kilku końcówek.
Polski i niemiecki mają dopełniacz / Genitiv, ale nie muszą używać go do wykonywania tej samej pracy.
Ta sama nazwa przypadku nie oznacza tej samej gramatyki
Porównajmy:
das Ergebnis der Untersuchung
oraz:
wynik badania
W obu językach forma zależy od rzeczownika.
Mamy:
Ergebnis wessen?
i:
wynik czego?
To stosunkowo bliski paralelizm.
Teraz jednak:
Der Fall bedarf einer Untersuchung.
Tutaj einer Untersuchung nie określa żadnego rzeczownika.
Formę narzuca czasownik:
bedürfen.
To zasadnicza różnica:
der Untersuchung w das Ergebnis der Untersuchung zależy od rzeczownika;
einer Untersuchung w der Fall bedarf einer Untersuchung zależy od czasownika.
Rozpoznanie końcówki nie wystarcza.
Trzeba rozpoznać strukturę.
Polski dopełniacz jest wszędzie — ale nie tam, gdzie niemiecki musi go mieć
Polski użytkownik języka nie zastanawia się codziennie, dlaczego mówi:
potrzebuję czasu
szukam rozwiązania
unikam konfliktu
boję się błędu
nie mam samochodu
dużo ludzi
kilka książek
bez problemu
Dopełniacz jest głęboko zakorzeniony w systemie.
Dlatego łatwo nieświadomie przyjąć:
skoro rozumiem polski dopełniacz, niemiecki Genitiv powinien być jego odpowiednikiem.
Nie jest.
Najlepiej widać to przy przeczeniu
Po polsku:
Mam czas.
ale:
Nie mam czasu.
Widzę problem.
ale w normatywnej konstrukcji możemy powiedzieć:
Nie widzę problemu.
Kupiłem książkę.
Nie kupiłem książki.
Przeczenie może zmienić przypadek dopełnienia.
To jedna z charakterystycznych właściwości polskiego systemu.
A teraz niemiecki:
Ich habe Zeit.
Ich habe keine Zeit.
Ich sehe das Problem.
Ich sehe das Problem nicht.
Ich habe das Buch gekauft.
Ich habe das Buch nicht gekauft.
Negacja nie uruchamia tutaj Genitivu.
Niemiecki nie mówi:
zdanie jest przeczące, więc obiekt przechodzi do Genitivu.
To polska logika gramatyczna, nie niemiecka.
To bardzo ważna lekcja: przypadek nie znajduje się w rzeczywistości
Nie istnieje obiektywna cecha czynności „mieć”, która sprawia, że po przeczeniu rzecz musi znaleźć się w dopełniaczu.
Polski tak zorganizował tę relację.
Niemiecki — inaczej.
To samo zobaczymy przy czasownikach.
Po polsku:
potrzebować czegoś
ale po niemiecku w codziennym języku:
etwas brauchen
Polski:
unikać czegoś
niemiecki:
etwas vermeiden
Polski:
szukać czegoś
niemiecki:
etwas suchen
W każdym z tych polskich przykładów naturalny jest dopełniacz.
W niemieckim odpowiadające im bardzo częste czasowniki łączą się z Akkusativem.
A potem niemiecki robi coś odwrotnego
Spójrzmy na:
Wir gedenken der Opfer.
Tutaj niemiecki wybiera Genitiv.
Polski nie potrzebuje odpowiadającego mu czasownika z dopełniaczem w tej samej konstrukcji.
Możemy powiedzieć:
Czcimy pamięć ofiar.
Wspominamy ofiary.
Pamiętamy o ofiarach.
W zależności od kontekstu polski przebudowuje całe zdanie.
Dlatego tłumaczenie gramatyki według schematu:
Genitiv = dopełniacz
działa tylko na bardzo ogólnym poziomie.
Rekcja czasownika należy do konkretnego języka
Po polsku:
pomagać komuś
Po niemiecku:
jemandem helfen
Tutaj systemy pięknie się spotykają: Dativ odpowiada polskiemu celownikowi.
Ale:
słuchać kogoś
i:
jemandem zuhören
już się rozchodzą.
Polski:
czekać na kogoś
niemiecki:
auf jemanden warten
— podobna konstrukcja przyimkowa.
Ale podobieństwo jednego czasownika nie daje prawa do przewidywania następnego.
Rekcji nie można mechanicznie przenosić z języka ojczystego.
Polskie pytanie „kogo? czego?” nie wyjaśnia niemieckiego Genitivu
W polskiej szkole przypadki często utrwalamy przez pytania:
kto? co?
kogo? czego?
komu? czemu?
kogo? co?
To skuteczna pomoc wewnątrz polskiego systemu.
Ale pytanie:
kogo? czego?
nie jest uniwersalną definicją Genitivu.
Jest polskim narzędziem rozpoznawania polskiego dopełniacza.
Jeżeli niemiecki czasownik wymaga Genitivu, trzeba nauczyć się niemieckiej rekcji, a nie szukać polskiego pytania, które ją „udowodni”.
Gedenken: dlaczego „pamiętać” to za mało
Jednym z najbardziej charakterystycznych czasowników z Genitivem jest:
gedenken
Na przykład:
Wir gedenken der Opfer.
Słownik może prowadzić do:
pamiętać
wspominać
uczcić pamięć
Ale te rozwiązania nie są wymienne.
Porównajmy niemiecki.
Ich erinnere mich an ihn.
Pamiętam go.
Wspominam go.
Ich denke an ihn.
Myślę o nim.
Wir gedenken der Opfer.
Czcimy pamięć ofiar.
Wspominamy ofiary — w kontekście uroczystym.
Ostatnia konstrukcja nie opisuje po prostu faktu, że ktoś znajduje się w naszej pamięci.
Gedenken może zamienić pamięć w działanie społeczne
Wir gedenken der Opfer
naturalnie pasuje do:
rocznicy;
uroczystości;
przemówienia;
miejsca pamięci;
tekstu historycznego;
nekrologu;
kontekstu religijnego;
oficjalnej wypowiedzi publicznej.
Porównajmy:
Ich denke oft an meinen verstorbenen Lehrer.
To może być osobista myśl.
Ich erinnere mich an meinen verstorbenen Lehrer.
Mówimy o pamięci.
Wir gedenken unseres verstorbenen Lehrers.
Powstaje inna sytuacja społeczna.
Pamięć zostaje sformalizowana jako akt.
Nie uczymy się więc tylko: gedenken + Genitiv
Taka notatka jest poprawna:
gedenken + Genitiv
ale niewystarczająca.
Uczeń powinien wiedzieć również:
kiedy Niemiec wybierze gedenken zamiast denken an lub sich erinnern an.
To różnica między dwoma poziomami kompetencji:
Wiedza gramatyczna
Wiem, jaki przypadek występuje po czasowniku.
Kompetencja komunikacyjna
Wiem, dlaczego właśnie ten czasownik pasuje do tej sytuacji.
Drugi poziom jest trudniejszy — i znacznie ważniejszy.
Poprawne gramatycznie nie zawsze znaczy naturalne
Można zbudować zdanie bez żadnego błędu i nadal zabrzmieć niewłaściwie.
Dlaczego?
Bo język ma rejestr.
Forma może być:
codzienna;
neutralna;
formalna;
urzędowa;
akademicka;
literacka;
ceremonialna;
archaizująca.
Genitivverben są szczególnie interesujące właśnie dlatego, że wiele z nich nie rozkłada się równomiernie między tymi rejestrami.
Bedürfen: przypadek, rejestr i perspektywa w jednym zdaniu
Weźmy:
Der Plan bedarf einer Überarbeitung.
Tutaj:
einer Überarbeitung
jest Genitivobjekt.
Polski może powiedzieć:
Plan wymaga poprawy.
Plan wymaga przeredagowania.
Plan wymaga ponownego opracowania.
Co ciekawe, polskie:
wymaga czego?
również prowadzi do dopełniacza.
W tym miejscu oba języki ponownie się zbliżają.
Ale nie należy na tej podstawie tworzyć nowej uniwersalnej reguły.
Brauchen i bedürfen nie różnią się tylko przypadkiem
W codziennym niemieckim bardzo częste jest:
brauchen
Na przykład:
Wir brauchen mehr Zeit.
Ich brauche Hilfe.
Der Plan braucht eine Überarbeitung.
Natomiast:
Der Plan bedarf einer Überarbeitung.
brzmi bardziej formalnie i bezosobowo.
To typowa konstrukcja:
urzędowa;
analityczna;
akademicka;
prawna;
administracyjna.
Zmienia się również odpowiedzialność w zdaniu
Porównajmy:
Wir müssen den Plan überarbeiten.
Ktoś ma wykonać działanie.
Der Plan braucht eine Überarbeitung.
Stan planu znajduje się w centrum.
Der Plan bedarf einer Überarbeitung.
Potrzeba zostaje przedstawiona jako formalna ocena sytuacji.
Praktyczny rezultat może być ten sam.
Ale zdania inaczej rozdzielają:
działanie
odpowiedzialność
ocenę
dystans autora.
Dlatego gramatyka ma znaczenie także poza lekcją języka
Wyobraźmy sobie dokument prawny, opinię ekspercką albo raport.
Różnica między:
musimy coś sprawdzić
a:
kwestia wymaga sprawdzenia
nie musi być stylistycznie obojętna.
Pierwsze zdanie wskazuje działającego.
Drugie może przenieść uwagę na obiektywną konieczność.
W prawie, administracji, nauce czy zarządzaniu takie różnice mają realną funkcję.
Język nie jest wtedy dodatkiem do przedmiotu.
Jest narzędziem, którym przedmiot wykonuje swoją pracę.
Sich bedienen: użyć czegoś czy posłużyć się czymś?
Kolejna konstrukcja:
sich einer Sache bedienen
Na przykład:
Der Autor bedient sich einer Metapher.
Polski ma tutaj interesującą możliwość:
Autor posługuje się metaforą.
I nagle systemy rozchodzą się bardzo wyraźnie.
Niemiecki:
einer Metapher — Genitiv.
Polski:
metaforą — narzędnik.
Ta sama relacja komunikacyjna została zbudowana innymi przypadkami.
To właśnie dlatego nazwy przypadków nie wystarczają
Możemy nauczyć się:
Genitiv = dopełniacz
a następnie zobaczyć:
sich einer Metapher bedienen
→ posługiwać się metaforą
i odkryć, że polski użył narzędnika.
Czy któreś tłumaczenie jest błędne?
Nie.
Po prostu przypadki nie są międzynarodowymi pojemnikami o identycznej zawartości.
Każdy język rozdziela relacje po swojemu.
Bedienen, benutzen i verwenden nie tworzą jednej neutralnej kolumny synonimów
Porównajmy:
Der Autor verwendet eine ungewöhnliche Metapher.
oraz:
Der Autor bedient sich einer ungewöhnlichen Metapher.
W obu przypadkach autor korzysta z metafory.
Ale druga konstrukcja może łatwiej przedstawiać metaforę jako świadomie dobrane narzędzie.
Jeszcze wyraźniej:
Die Propaganda bediente sich emotionaler Bilder.
To nie tylko informacja, że obrazy się pojawiły.
Konstrukcja dobrze współgra z interpretacją, w której obrazy są środkami zastosowanymi do osiągnięcia określonego efektu.
Gramatyka uczestniczy w analizie intencji
To szczególnie ważne w:
historii;
politologii;
medioznawstwie;
retoryce;
literaturoznawstwie;
analizie reklamy;
komunikacji publicznej.
Student może znać niemieckie odpowiedniki słów:
propaganda
obraz
metafora
emocja
i nadal nie potrafić przeprowadzić analizy.
Bo analiza wymaga relacji:
kto czego używa?
w jakim celu?
jako jakiego środka?
z jakim skutkiem?
To jest prawdziwy punkt przecięcia Language + Subject.
Sich bemächtigen: nie każde „wziąć” oznacza to samo
Rozważmy:
Er nahm die Dokumente.
oraz:
Er bemächtigte sich der Dokumente.
Pierwsze:
Wziął dokumenty.
Drugie może oznaczać:
Zawładnął dokumentami.
Przejął dokumenty.
Wszedł w posiadanie dokumentów — zależnie od kontekstu.
Sich bemächtigen nie opisuje wyłącznie fizycznego ruchu przedmiotu.
Wprowadza ideę przejęcia kontroli.
W historii i prawie różnica może być zasadnicza
Porównajmy:
Die Angreifer nahmen die Stadt.
i:
Die Angreifer bemächtigten sich der Stadt.
Druga konstrukcja kieruje uwagę na:
przejęcie;
kontrolę;
zawładnięcie.
W tekście historycznym, politycznym lub prawnym taki wybór może wpływać na sposób interpretacji wydarzenia.
Gramatyka nie opisuje więc wyłącznie relacji między wyrazami.
Współtworzy sposób kategoryzowania zdarzenia.
Sich annehmen: niemiecki Genitiv spotyka polski narzędnik
Weźmy:
Sie nahm sich des Problems an.
Naturalny polski odpowiednik:
Zajęła się problemem.
Niemiecki:
des Problems — Genitiv.
Polski:
problemem — narzędnik.
Znów nie ma relacji:
Genitiv → dopełniacz.
Jest relacja:
niemiecka konstrukcja → polska konstrukcja o podobnej funkcji.
To zupełnie inny sposób myślenia o językach.
Tłumaczenie funkcji jest ważniejsze niż kopiowanie formy
Jeżeli uczący się pyta:
Jak przetłumaczyć niemiecki Genitiv na polski?
pytanie jest zbyt szerokie.
Najpierw trzeba wiedzieć:
co ta konstrukcja robi?
Czy oznacza:
posiadanie?
wymaganie?
upamiętnienie?
użycie instrumentu?
przejęcie kontroli?
odpowiedzialność?
oskarżenie?
Dopiero potem można szukać naturalnej polskiej konstrukcji.
Sich vergewissern pokazuje jeszcze inny mechanizm
Formalnie możemy spotkać:
Sie vergewisserte sich der Richtigkeit der Angaben.
Tutaj niemiecki pakuje informację w grupę nominalną:
die Richtigkeit der Angaben
czyli:
prawidłowość danych.
Ale można powiedzieć:
Sie vergewisserte sich, dass die Angaben richtig waren.
Teraz zamiast abstrakcyjnego rzeczownika otrzymujemy pełną sytuację:
dane były prawidłowe.
Niemiecki formalny lubi nominalizację
To jedna z przyczyn, dla których oficjalne teksty niemieckie mogą wydawać się trudne nawet osobie znającej większość słów.
Porównajmy:
prüfen
i:
Prüfung
begründen
i:
Begründung
genehmigen
i:
Genehmigung
durchführen
i:
Durchführung
Formalny tekst może zamieniać działania w pojęcia i następnie łączyć te pojęcia w gęste konstrukcje.
Polski zna ten mechanizm bardzo dobrze
My również możemy napisać:
Kwestia wymaga dokładnego zbadania.
zamiast:
Musimy dokładnie zbadać tę kwestię.
Albo:
Konieczne jest przeprowadzenie analizy.
zamiast:
Musimy to przeanalizować.
Dlatego polskojęzyczny czytelnik może dobrze rozumieć funkcję takiego stylu.
Trzeba jednak nauczyć się rozpoznawać niemieckie narzędzia, które go budują.
Sich großer Beliebtheit erfreuen: rzadki schemat może pozostać całkowicie żywy
Bardzo charakterystyczne wyrażenie:
sich großer Beliebtheit erfreuen
Na przykład:
Die Veranstaltung erfreut sich großer Beliebtheit.
Można powiedzieć prościej:
Die Veranstaltung ist sehr beliebt.
Ale pierwsza wersja pozostaje normalna w:
dziennikarstwie;
tekstach instytucjonalnych;
opisach formalnych;
komunikacji marketingowej;
analityce.
„Rzadkie” nie oznacza „martwe”
To podstawowy błąd w rozmowach o Genitivie.
Zmiana językowa nie zawsze wygląda tak:
konstrukcja istnieje → konstrukcja znika.
Częściej wygląda tak:
konstrukcja zmniejsza częstotliwość w jednym środowisku
i jednocześnie:
pozostaje stabilna w innym.
Genitiv może słabnąć w pewnych obszarach mowy potocznej, ale zachowywać się bardzo dobrze w określonych strukturach formalnych.
Entbehren: formalna krytyka ma własne narzędzia
Na przykład:
Diese Behauptung entbehrt jeder Grundlage.
Naturalnie po polsku:
To twierdzenie jest pozbawione wszelkich podstaw.
albo prościej:
To twierdzenie nie ma żadnych podstaw.
Druga wersja przekazuje fakt.
Pierwsza może lepiej odtworzyć formalny charakter niemieckiego zdania.
Właśnie dlatego znajomość znaczenia czasownika to za mało.
Trzeba rozumieć jego miejsce stylistyczne.
Harren: nie wszystko, co rozumiemy, musimy aktywnie używać
Można spotkać:
Die Aufgabe harrt noch ihrer Lösung.
To konstrukcja literacka, podniosła albo celowo archaizująca.
Czy osoba ucząca się niemieckiego powinna ją rozumieć na wysokim poziomie?
Tak.
Czy powinna próbować używać jej w zwykłej rozmowie?
Zwykle nie.
Istnieje także receptywna gramatyka
W nauce słownictwa rozróżniamy:
słownictwo aktywne
i:
słownictwo pasywne.
To samo warto robić z gramatyką.
Niektóre konstrukcje trzeba:
rozpoznawać;
rozumieć;
interpretować stylistycznie.
Ale niekoniecznie produkować spontanicznie.
To nie jest brak kompetencji.
To jej rozsądna organizacja.
Oskarżenie: dwa obiekty, dwie role
Niemiecki może powiedzieć:
Man beschuldigte ihn des Diebstahls.
Tutaj:
ihn — Akkusativ;
des Diebstahls — Genitiv.
Gramatyka oddziela:
osobę oskarżaną
od:
przedmiotu oskarżenia.
Podobnie:
Sie verdächtigten ihn eines Verbrechens.
Polski organizuje to inaczej
Powiadamy:
Oskarżono go o kradzież.
Podejrzewano go o przestępstwo.
Nie potrzebujemy dopełniacza odpowiadającego niemieckiemu Genitivowi.
Polski wykorzystuje konstrukcję:
o + biernik.
Jeszcze raz:
ta sama sytuacja;
inne kodowanie relacji.
A sam niemiecki również ma alternatywy
Możliwe są konstrukcje z:
wegen
oraz inne współczesne warianty zależne od czasownika i kontekstu.
To pokazuje, że gramatyka nie jest systemem, w którym dla każdej myśli istnieje tylko jedna dopuszczalna forma.
Język może oferować kilka rozwiązań.
Różnią się one:
częstotliwością;
rejestrem;
gatunkiem tekstu;
tradycją;
rytmem;
perspektywą.
Dlaczego wiele czasowników straciło Genitiv
Przyimek jest bardzo czytelnym sygnałem relacji:
an jemanden denken
auf etwas warten
mit etwas prahlen
Słuchacz szybko widzi, jak elementy zdania są ze sobą połączone.
Genitivobjekt wymaga większej znajomości rekcji konkretnego czasownika.
Nic dziwnego, że wiele dawnych konstrukcji:
osłabło;
otrzymało wariant przyimkowy;
zostało zastąpionych innym czasownikiem;
przesunęło się do bardziej formalnego rejestru.
Ale uproszczenie nie usuwa potrzeby stylu
Jeżeli język ma prostszy sposób wyrażenia myśli, nie oznacza to automatycznie, że wszystkie bardziej formalne warianty są zbędne.
Mogą zapewniać:
zwięzłość;
dystans;
abstrakcyjność;
uroczystość;
precyzję profesjonalną;
ciągłość określonego gatunku.
Dlatego bedürfen nadal ma swoje miejsce, mimo że można wiele razy zbudować zdanie z brauchen albo müssen.
Niemiecki codzienny i niemiecki formalny nie są przeciwnikami
Porównajmy:
Wir müssen das genauer erklären.
i:
Der Sachverhalt bedarf einer genaueren Erklärung.
Oba zdania mogą zostać wypowiedziane lub napisane przez tę samą osobę.
Różnica nie polega na tym, że jedno jest „nowoczesnym niemieckim”, a drugie „starym niemieckim”.
Zmieniła się sytuacja.
A razem z nią język.
Wysoki poziom nie oznacza wybierania najtrudniejszej konstrukcji
To szczególnie ważne dla uczniów zaawansowanych.
C1 nie polega na tym, żeby powiedzieć:
bedürfen
wszędzie tam, gdzie wystarczyłoby:
brauchen.
Nie polega też na używaniu gedenken, aby zdanie brzmiało „bardziej niemiecko”.
Prawdziwa kompetencja oznacza:
rozumieć obie konstrukcje;
rozpoznawać ich rejestr;
przewidywać efekt;
wybrać właściwą.
Zaawansowany język to nie maksymalna złożoność. To adekwatność wyboru.
Których czasowników naprawdę warto się uczyć?
Nie wszystkie mają taki sam priorytet.
Pamięć i upamiętnienie
jemandes gedenken
Wir gedenken der Opfer.
Potrzeba i formalna ocena
einer Sache bedürfen
Der Vorschlag bedarf einer Erklärung.
Posługiwanie się czymś
sich einer Sache bedienen
Der Autor bedient sich einer Metapher.
Przejęcie kontroli
sich einer Sache bemächtigen
Er bemächtigte sich der Dokumente.
Upewnienie się
sich einer Sache vergewissern
Sie vergewisserte sich der Richtigkeit der Angaben.
Zajęcie się kimś lub czymś
sich einer Sache / Person annehmen
Sie nahm sich des Problems an.
Oskarżenie
jemanden einer Sache beschuldigen
Man beschuldigte ihn des Betrugs.
Ale sam wykaz nadal nie wystarcza.
Do każdego formalnego wzorca warto znać jego naturalną alternatywę
Uczmy się parami:
Der Vorschlag bedarf einer Prüfung.
↔
Wir müssen den Vorschlag prüfen.
Der Autor bedient sich einer Metapher.
↔
Der Autor verwendet eine Metapher.
Wir gedenken der Opfer.
↔
Wir denken an die Opfer.
Nie dlatego, że zdania w każdej parze znaczą dokładnie to samo.
Właśnie dlatego, że nie znaczą dokładnie tego samego.
Kontrast pokazuje, co naprawdę zmienia wybór konstrukcji.
Polski może tutaj stać się narzędziem, a nie przeszkodą
Języka ojczystego nie trzeba usuwać z procesu nauki.
Polski może pomóc zauważyć:
że przypadek jest relacją;
że czasowniki mają rekcję;
że forma zależy od konstrukcji;
że negacja może wpływać na gramatykę;
że ten sam sens można zbudować różnymi przypadkami.
Ale potem trzeba wykonać drugi krok:
przestać oczekiwać, że niemiecki podejmie te same decyzje co polski.
Porównanie ma wyjaśniać różnicę, a nie ją zacierać.
To szczególnie ważne w nauce przedmiotów po niemiecku
Uczeń może potrzebować niemieckiego nie tylko do rozmowy, lecz także do:
historii;
prawa;
ekonomii;
literatury;
studiów;
pracy zawodowej.
Wtedy zdanie:
Die Behauptung bedarf einer Begründung
nie jest „trudną gramatyką dla samej gramatyki”.
Może być normalnym narzędziem argumentacji.
Podobnie:
sich eines Mittels bedienen
może być potrzebne do analizy metody;
sich der Macht bemächtigen
— do opisu procesu historycznego lub politycznego;
jemanden einer Tat beschuldigen
— do rozumienia tekstu prawnego lub prasowego.
Language + Subject oznacza więcej niż tłumaczenie terminologii
Można znać słowo:
Beweis
i nadal nie potrafić argumentować.
Można znać:
Untersuchung
i nie umieć opisać, dlaczego badanie jest konieczne.
Można znać:
Macht
i nie rozumieć, jak tekst przedstawia proces przejmowania władzy.
Kompetencja przedmiotowa w drugim języku wymaga zdolności do:
klasyfikowania;
argumentowania;
oceniania;
wyrażania konieczności;
określania odpowiedzialności;
budowania relacji przyczynowych;
rozróżniania stopnia pewności.
Gramatyka uczestniczy w każdym z tych działań.
Co więc naprawdę mówi nam Genitivobjekt?
Nie tylko:
tutaj należy użyć końcówki Genitivu.
Pokazuje coś większego.
Wir müssen den Fall untersuchen.
i:
Der Fall bedarf einer Untersuchung.
organizują tę samą rzeczywistość inaczej.
Der Autor verwendet eine Metapher.
i:
Der Autor bedient sich einer Metapher.
inaczej przedstawiają relację autora do środka językowego.
Wir denken an die Opfer.
i:
Wir gedenken der Opfer.
nie wykonują tego samego działania społecznego.
Końcówka jest skutkiem wcześniejszej decyzji
Uczeń często widzi:
einer Untersuchung
i myśli:
muszę nauczyć się poprawnej końcówki.
Tak — ale końcówka pojawia się dopiero na końcu procesu.
Najpierw trzeba wybrać:
bedürfen zamiast innego czasownika;
formalny zamiast codziennego rejestru;
nominalną zamiast bardziej czasownikowej konstrukcji;
określoną perspektywę przedstawienia sytuacji.
Dopiero potem system wymaga:
einer Untersuchung.
Końcówka jest widoczna.
Decyzje, które ją wywołały, są mniej widoczne — i właśnie dlatego są ważniejsze.
Genitiv nie umiera. Zmienia swoje terytorium
W codziennym niemieckim wiele konstrukcji genitywnych stało się rzadszych.
To fakt.
Ale nie wynika z niego:
Genitiv jest martwy.
Bardziej trafny obraz wygląda inaczej.
W jednych środowiskach Genitiv się cofa.
W innych pozostaje stabilny.
W jeszcze innych przetrwał w określonych zwrotach.
A czasem jego rzadszy charakter sam stał się częścią stylistycznego efektu.
Dlatego nie pytajmy tylko: „Czy Niemcy jeszcze tak mówią?”
Lepsze pytania brzmią:
Którzy Niemcy?
W jakiej sytuacji?
W mowie czy w piśmie?
W rozmowie, raporcie, ustawie, przemówieniu czy literaturze?
Jaką alternatywę mogliby wybrać?
Co zmieniłoby się po jej wyborze?
To są pytania, które prowadzą od znajomości gramatyki do rozumienia języka.
Wniosek: polski dopełniacz jest świetnym punktem startowym, ale złym automatycznym tłumaczem
Polskojęzyczny uczeń ma dużą przewagę.
Nie musi od zera odkrywać idei przypadku.
Doskonale wie, że forma rzeczownika może zależeć od jego relacji z innymi elementami zdania.
Ale ta przewaga działa tylko wtedy, gdy nie zamienimy jej w fałszywą analogię.
Polski dopełniacz ≠ niemiecki Genitiv.
Czasem się spotykają:
wymagać czegoś
i:
einer Sache bedürfen.
Czasem całkowicie się rozchodzą:
posługiwać się metaforą
i:
sich einer Metapher bedienen.
Czasem polski używa dopełniacza tam, gdzie niemiecki wybiera Akkusativ:
potrzebować czasu
i:
Zeit brauchen.
A polska negacja może uruchomić dopełniacz tam, gdzie niemiecka nie zmienia przypadka obiektu w ogóle.
I właśnie te różnice są najcenniejsze.
Bo pokazują, że przypadek nie jest etykietą doklejoną do rzeczownika.
Jest częścią decyzji, którą podejmuje konkretny język.
Kiedy zaczynamy widzieć te decyzje, niemiecka gramatyka przestaje być tabelą:
Nominativ — Akkusativ — Dativ — Genitiv.
Staje się systemem:
znaczenie → relacja → intencja → rejestr → konstrukcja → forma.
Czytaj dalej
Genitivobjekt jest tylko jednym z miejsc, w których niemiecki Genitiv pokazuje, że przypadek nie jest po prostu zestawem końcówek. Jego funkcja zmienia się w zależności od konstrukcji, rekcji, rejestru i tego, co mówiący chce wyrazić.
Szersze spojrzenie na rolę tego przypadka we współczesnym niemieckim rozwija artykuł The German Genitive Isn’t Dead: What It Still Does Better Than Anything Else. Pokazuje on, dlaczego Genitiv nie zniknął, lecz zachował szczególną wartość tam, gdzie inne konstrukcje nie dają dokładnie tego samego efektu.
Inny ważny kontrast pojawia się między konstrukcjami z von + Dativ a Genitivem. Nie zawsze są one wymienne, a wybór może zmieniać styl, strukturę i sposób przedstawienia relacji.
Warto również przyjrzeć się przyimkom, po których współczesny niemiecki może wybierać między Genitivem i Dativem, oraz przymiotnikom, które nadal zachowują rekcję dopełniaczową. Razem z czasownikami opisanymi w tym artykule tworzą one znacznie pełniejszy obraz niemieckiego systemu przypadków.
Ucz się niemieckiego jako systemu wyborów
Rozumienie konstrukcji takich jak einer Sache bedürfen, sich einer Sache bedienen czy jemandes gedenken nie polega na zapamiętaniu kilku rzadkich czasowników.
Ważniejsze jest nauczenie się rozpoznawania, dlaczego Niemiec wybiera daną konstrukcję, jaki rejestr ona tworzy i co zmieniłoby się po zastąpieniu jej bardziej codziennym wariantem.
Tak właśnie pracujemy z niemieckim w Levitin Language School: łączymy gramatykę z realnym użyciem, znaczeniem, kontekstem i celem konkretnej osoby.
Niemiecki — Levitin Language School
https://levitintymur.com/languages/german/
Dla osób korzystających z naszej międzynarodowej przestrzeni Language Learnings dostępny jest również osobny kierunek nauki języka niemieckiego:
German — Language Learnings
https://languagelearnings.com/german/
Celem nie jest używanie najbardziej skomplikowanej konstrukcji. Celem jest dojście do momentu, w którym potrafimy świadomie wybrać tę konstrukcję, która najlepiej pasuje do znaczenia, sytuacji i odbiorcy.
O autorze
Tymur Levitin — założyciel i dyrektor Levitin Language School, zawodowy tłumacz oraz nauczyciel języka angielskiego i niemieckiego.
W swojej pracy łączy gramatykę ze znaczeniem, intencją, kontekstem, rejestrem i rzeczywistym użyciem języka. Zamiast traktować formy jako odizolowane reguły do zapamiętania, pokazuje mechanizmy, które prowadzą użytkownika języka do wyboru konkretnej konstrukcji.
Levitin Language School prowadzi naukę języków, przedmiotów szkolnych, akademickich i uniwersyteckich oraz naukę łączącą język z przedmiotem tam, gdzie język jest potrzebny do realnej nauki, pracy lub komunikacji specjalistycznej.
Levitin Language School
https://levitintymur.com/
Language Learnings
https://languagelearnings.com/
E-mail: notification@levitintymur.com
Telegram: @START_SCHOOL_TYMUR_LEVITIN
WhatsApp / Viber: +380932913429
Autor: Tymur Levitin — Założyciel i Dyrektor, Levitin Language School / Language Learnings
© Tymur Levitin. Wszelkie prawa zastrzeżone.
